Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Zapowiedzi wydawnicze
» Optimus Prime dnia lipiec 20 2013, Kategoria: Bez kategorii , 0 komentarzy , 3235 czytań ,Drukuj
Wydaje się, że w powszechnej świadomości społeczeństwa funkcjonuje przeświadczenie jakoby armia starożytnego Rzymu była niepokonana. Wiemy, że tak nie było. Ale skąd może pochodzić taka teoria. Moim zdaniem odpowiedź jest prosta. Otóż jeśli ciągle mówi się o niepokonanych legionach, które podbiły cały basen M. Śródziemnego to wniosek nie może być inny. Ale przecież Imperium upadło, więc jego armia musiała ponosić porażki. Z kolei to zrzuca się na karb jej barbaryzacji i masowości najazdów barbarzyńców. Ale ogólny bilans porażek i zwycięstw armii rzymskiej raczej wychodzi na plus.
Co by nie powiedzieć, to wszystkie klęski Rzymian są traktowane jako spektakularne. Bo w istocie większość z nich taka była. Bo przypomnijmy sobie chociaż Kanny, Carrhae czy Adrianopol. Ale z drugiej strony mamy na szali wielkie zwycięstwa. Można wymienić Aquae Sextiae, Alesia i Pola Katalaunijskie.
W serii "Wielkie klęski niezwyciężonej armii" chciałbym opisać momenty tych klęsk, dlaczego do nich doszło, przebieg bitew oraz ich następstwa. I nie chodzi tu oto by zdyskredytować rzymską armię, ale by pokazać, że potrafiła się podnieść nawet po najstraszliwszych porażkach.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like