Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Adolf Hitler. Część I - Kim był ten człowiek?
» Napisane przez guderian dnia czerwiec 21 2015, Kategoria: Biografie , 0 komentarzy , 1800 czytań , Drukuj

Adolf Hitler

"Wszystkie twarze Hitlera"

Kim był człowiek, który wywołał największą w historii świata wojnę? Wojnę, która pochłonęła dziesiątki milionów istnień ludzkich w Europie, Azji i Afryce? Czy był szaleńcem jak uważają jedni, a może zdolnym aktorem znający sztukę uwodzenia mas niemal do perfekcji? Może jednym i drugim? Czy był dzieckiem swoich czasów, czy brutalnym politykiem wykorzystującym klęskę Niemiec w I wojnie światowej i kryzys w kraju do swoich egoistycznych celów?

Jak to się stało, że ten były kapral z Wielkiej Wojny potrafił tak skutecznie ogłupić naród Goethego, Hegla, Nietzschego, Junga, Kanta, Schopenhauera, Bacha czy Beethovena?

Jak to się stało, że człowiek ten potrafił obudzić niemieckiego ducha prawie już umarłego po klęsce 1918 roku?

Hitler zaczynał od zera. Kiedy w latach dwudziestych objął przewodnictwo małej, praktycznie nic nie znaczącej partii prawicowej, na pewno nikt nie przypuszczał, że za kilka lat ta partia odmieni Niemcy. NSDAP, czyli Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (niem. Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei) była jedną z wielu nacjonalistycznych partii powstałych po klęsce Niemiec. Ich ideologia opierała się na przekonaniu o rzekomym spisku Żydów, komunistów, masonów skierowanym przeciwko Niemcom. Ich przywódcy głosili , iż Niemcy zostały zdradzone i oszukane przez żydowsko-kapitalistyczny spisek mający na celu zniszczenie potęgi Niemiec.

Partia kierowana żelazna ręką Hitlera bardzo szybko zaczęła zyskiwać poparcie. Nowy przywódca potrafił przemawiać, można powiedzieć – wręcz uwodził słuchających go ludzi. Miał ogromną charyzmę, dzięki której potrafił nawiązywać niezwykle silną więź z otoczeniem. Według teorii niemieckiego socjologa Maxa Webera człowiek obdarzony wielką charyzmą „Jest jednocześnie prorokiem, który przepowiada świetlaną przyszłość i mesjaszem, obiecującym, że do niej doprowadzi”

Adolf Hitler był niemal wzorcowym przykładem tak zdefiniowanego charyzmatycznego przywódcy. Jako prorok przewidywał konflikt między wyższą rasą aryjską, a jego zdaniem niższą rasą semicką. Jako mesjasz przekonywał, że jest w stanie poprowadzić Aryjczyków do walki na śmierć i zapewnić im zwycięstwo. To pozwoliłoby rasie panów na stworzenie nowego, lepszego świata i zapewniło wielkie szczęście nowemu narodowi niemieckiemu. Takie hasła wypowiadane z wielką ekspresją musiały znaleźć podatny grunt w kraju będącym pokonanym w I wojnie światowej

NSDAP pod przewodnictwem Hitlera wychodziła w swoich działaniach i hasłach naprzeciw oczekiwaniom przeciętnych Niemców, czujących się upokorzonym przez zwycięzców. Takie hasła znajdywały szerokie poparcie także w armii, w której szczególnie oficerowie czuli się oszukani przez polityków.

Potencjalnych działaczy przyciągał wojskowy klimat partii, defilady, mundury, czy marsze z pochodniami. Dla ludzi związanych z biznesem, bogatych przedsiębiorców czy bankowców ważne było, że NSDAP uważała za swego głównego przeciwnika politycznego partie robotnicze, a zwłaszcza powstałą w 1918 roku Komunistyczną Partię Niemiec. Zwalczała także aktywnie socjaldemokratów. Według nazistowskiej propagandy te partie były odpowiedzialne za klęskę Niemiec w I wojnie światowej. Z tego powodu NSDAP mogła sobie zapewnić duże wsparcie finansowe. Hitler, przy pomocy takich ludzi jak Goering, zapewnił sobie poparcie wielkiej finansjery przekonanej, iż tylko ta partia może powstrzymać coraz mocniejszą pozycję niemieckich partii lewicowych.

Hitler jako jej przywódca od początku wprowadził rządy dyktatorskie, oparte na zasadzie wodzowskiej tzn. Führerprinzip (niem.), gdzie wola wodza była prawem. Później już jako kanclerz starał się wprowadzić ją także do rządzenia państwem. Mógł to zrobić bo był dyktatorem i praktycznie nie miał żadnej silnej opozycji.

Mawiał:

„Jeśli dojdziemy kiedyś do władzy, to utrzymamy ją z pomocą Bożą. Nie damy już jej sobie odebrać”.

Jako wódz stawiał zawsze wyżej niemiecką wspólnotę wyżej niż prawa jednostki.

„Głównym punktem w programie nazistowskim jest zniesienie liberalnej koncepcji jednostki i marksistowskiej koncepcji ludzkości, które zastąpi zakorzeniona w ziemi i połączona ze sobą więzią wspólnej krwi wspólnota ludowa”.

Hitler potrafił uwodzić tłumy zwykłych ludzi, zawsze miał przygotowane wystąpienie na każdą okazję. Inaczej mówił do robotników, inaczej do przedsiębiorców, a jeszcze inaczej do oficerów, czy żołnierzy. Potrafił wyczuć nastroje tłumu i nad nim zapanować. Twierdził, że potrafi zmienić Niemcy nie do poznania.

„Dajcie mi pięć lat, a nie poznacie Niemiec”

Jako wódz NSDAP, a później Kanclerz Niemiec przekonywał wszystkich, że do odnowienia potęgi kraju potrzeba odnowy ducha dawnych Niemiec. Przeciwstawiał się systemowi politycznemu, który według niego pozwalał na wykorzystywanie słabszych, kosztem bogacenia się wąskiej grupy:

„Jesteśmy socjalistami, jesteśmy wrogami obecnego systemu kapitalistycznego, który wykorzystuje ekonomicznie słabszych, z jego niesprawiedliwymi płacami, z niesprawiedliwą oceną osoby ludzkiej według jej zamożności, a nie według odpowiedzialności i rzeczywistych dokonań. Jesteśmy zdeterminowani aby zniszczyć ten system za wszelką cenę”

Jak pisałem potrafił przemawiać do każdej grupy społecznej dostosowując to, co mówi do tego kto go słucha. Tak przemawiał do robotników fabryki Siemensa:

” Rodacy, niemieccy robotnicy, pochodzę z waszych szeregów, byłem jednym z was, stawałem z wami, ramię w ramię, przez 4 lata wojny. Później awansowałem dzięki wytrwałości i samokształceniu, chociaż musiałem znosić głód! Ale w głębi duszy, nadal jestem taki sam”

Takie słowa i hasła zjednywały mu zwolenników. Sytuacja w Niemczech po I wojnie światowej była bardzo zła, miliony ludzi były bez pracy, szalała inflacja, a nastroje były minorowe. Hitler potrafił to wykorzystać. Przedstawiał obecną sytuację jako spisek, skierowany przez zachodni, głównie żydowski kapitał, przeciwko Niemcom. Jako wytrawny polityk znalazł sobie wroga. O wszystkie winy oskarżył Żydów.

„Antysemityzm: uzasadnia on odrzucenie na tle rasowym tego, co jest z gruntu wrogie wszystkiemu, co niemieckie. Nacjonalizm jest w głównej mierze szczepionką przeciw zarazie, która ogarnęła świat, a antysemityzm niezbędnym środkiem ochronnym, można by powiedzieć przeciwciałem”

Ta teza była jednym z filarów jego polityki. Przez cały okres aż do końca wpajał Niemcom że to właśnie oni są wszystkiemu winni. Nawet odwoływał się do historii.

„Kościół katolicki przez piętnaście stuleci traktował Żydów jak szkodników, zamykał ich w gettach i tak dalej, ponieważ zorientowano się czym są Żydzi. Ja odwołuję się do tych piętnastu stuleci”.

Jak tego wymagała sytuacja potrafił udawać gorliwego katolika:

„Jako chrześcijanin mam też obowiązek wobec mojego własnego narodu. Kiedy wychodzę rano i widzę tych ludzi stojących w kolejkach i patrzę na ich ściśnięte twarze, wierzę, że byłbym nie chrześcijaninem, ale samym diabłem, gdybym nie odczuwał żalu, gdybym nie zwrócił się, jak nasz Pan dwa tysiące lat temu, przeciwko tym którzy do dziś wykorzystują i grabią tych biedaków”

Było to jedno z wielu kłamstw którym omamił Niemców. Jak sam twierdził:

„Dobre kłamstwo jest jak magiczne zaklęcie”

Był bardzo zawzięty, nic nie mogło go powstrzymać od zamierzonego celu jakim było objęcie władzy w Niemczech. Potrafił odrzucić propozycje, które dla innych były szczytem marzeń – objęcia teki ministra czy wicekanclerza. Hitlera interesowała tylko i wyłącznie absolutna władza, czyli wszytko albo nic. Dzięki temu dostał co chciał i w styczniu 1933 roku został kanclerzem Niemiec. Jego wielkie marzenia zostały spełnione. Teraz świat miał przekonać się kim tak naprawdę był nowy wódz narodu niemieckiego. Niektórym wydawało się, że mogą zapanować nad Hitlerem prowadząc go za rękę. Najbliższe lata miały pokazać w jakim wielkim byli błędzie.

Kiedy w 1933 roku Adolf został kanclerzem postanowił wprowadzić swoje idee w życie, a tym samym jak twierdził obudzić ducha narodu niemieckiego i przywrócić mu przynależną pozycję w Europie. Wtedy też powiedział słowa które powinny zmrozić krew w żyłach zarówno Niemcom jak i całego cywilizowanego świata:

„Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”

Niestety nikt na to nie zareagował dając mu możliwość działania. Zaczął od polityki, którą wykorzystywał do swoich poczynań z bardzo dużą wprawą i ogromnym wyczuciem sytuacji międzynarodowej, nie patrząc na to czy jego działania są zgodne z prawem czy nie.

„Mnie nie interesuje prawo, mnie interesuje sprawiedliwość”

Zajął strefę zdemilitaryzowaną, przyłączył Austrię, a później Czechosłowację. Zaczął w ogromnym tempie odbudowywać armie lądową, lotnictwo i marynarkę wojenna. Świat zachodni udawał że niczego nie widzi, a Hitler udawał że jego głównym wrogiem jest Rosja.

„Wszystkie moje przedsięwzięcia są skierowane przeciw Rosji. Jeżeli Zachód jest zbyt tępy lub ślepy, by to pojąć, będę zmuszony dojść do porozumienia z Rosjanami, obrócić się i uderzyć na Zachód, a po jego pokonaniu ponownie zwrócić się z całą siłą przeciwko Związkowi Sowieckiemu”.

Wielu ówczesnych polityków europejskich dało się nabrać na wiele kłamstw wygłaszanych przez Hitlera, Goebbelsa. Ci w większości starsi ludzie nie zdawali sobie sprawy, z kim przyszło im się zmierzyć, a niektórzy uważali że można prowadzić politykę w białych rękawiczkach.

„Między Hitlerem a Chamberlainem była klasowa przepaść. Chamberlain nienawidził konfliktów, był angielskim dżentelmenem z wyższej klasy, chronionym przed wszelkimi awanturami z racji urodzenia i pozycji społecznej. Hitler był z klasy służących. Chamberlain po prostu nie wierzył, że można kłamać, patrząc w oczy. Hitler to potrafił”

Podejście Hitlera do polityki było bardzo proste: wszelkie działania polityczne miały służyć do realizacji zamierzeń które sobie postawił i nic, ani nikt nie stanowił przeszkody której nie można pokonać. Dlatego często powtarzał:

„Cel uświęca środki”

Kiedy Polska odmówiła jego planom korytarza i Gdańska, bez wahania zdecydował się zaatakować twierdząc:

„Dla każdego mocarstwa sprawą fundamentalną jest przestrzeń życiowa współmierna do potęgi państwa (…) Stawką nie jest tutaj Gdańsk. Dla nas jest to kwestia powiększenia przestrzeni życiowej na Wschodzie, zabezpieczenia dostaw żywności i rozwiązania problemu państw bałtyckich. Żywność można pozyskać jedynie z obszarów słabo zaludnionych; (…) staranna niemiecka uprawa ziemi ogromnie zwiększy jejproduktywność. W Europie nie widać innych możliwości (…). Oszczędzenie Polski jest wykluczone i pozostaje nam następująca decyzja: Zaatakować Polskę przy pierwszej nadarzającej się sposobności”

” Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem.

O tym jak miała wyglądać ta wojna powiedział tak;

"Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni… Dżyngis-chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową."

To brzmiało jak wyrok dla polskiego narodu. Jak widać tu nie chodziło o pokonanie polskiej armii i zajęcie terytorium. To była zapowiedź masowego terroru, totalnej wojny z narodem, co później miało miejsce szczególnie w Generalnej Guberni rządzonej żelazną ręką przez Hansa Franka.

Kiedy już był praktycznie pewien zwycięstwa z Polską w swoim przemówieniu w Gdańsku powiedział:

„Polska zdecydowała się walczyć i jej życzenie zostało spełnione. Walkę wybrała niefrasobliwie, gdyż niektórzy mężowie stanu zapewniali ją, że dysponują szczegółową wiedzą o braku wartości Niemiec i ich sił zbrojnych, o niższości naszego uzbrojenia, o słabym morale naszych wojsk, o defetyzmie panującym w Rzeszy, o rozdźwięku między narodem niemieckim, a jego przywódcami”

Po pokonaniu Polski, której nie pomogli rzekomi sojusznicy (o czym Adolf był przekonany, mimo że spora część jego doradców a także generałów straszyła go atakiem Francji), Hitler zwrócił się na zachód i w 1940 roku zaatakował Belgię, Holandię i Francję. Po błyskawicznym zwycięstwie był panem prawie całej Europy, a jego poparcie w Niemczech doszło do zenitu. Był podziwiany i uwielbiany przez większość Niemców. W tym czasie głosił że chcę pokoju z Wielką Brytanią.

„W obecnej godzinie czuję się zobowiązany wobec swojego sumienia do jeszcze jednego apelu do rozsądku Anglii. Uważam, że mogę to uczynić, ponieważ nie proszę o coś jako pokonany, lecz opowiadam się jako zwycięzca za rozsądkiem. Nie widzę powodu, który zmuszałby do kontynuowania tej walki. Żałuję ofiar, które będzie ona kosztować. Także mojemu własnemu narodowi chciałbym ich oszczędzić”

Pod koniec 1940 roku Hitler postanowił że uderzy na ZSRR, łamiąc pakt o nie agresji. Wódz III Rzeszy uważał że pakty są ważne tylko wtedy kiedy jemu służą.

„Pakt jest tak długo ważny, jak długo służy celowi”

„ Plan „Barbarossa” przewidywał zniszczenie Armii Czerwonej w ciągu kilku miesięcy. Tak o tym mówił:

„Kiedy zacznie się operacja „Barbarossa”, świat wstrzyma oddech z podziwu i nic nie powie”

Hitler był przekonany że pokonanie Rosji będzie łatwe.

„Wystarczy tylko pchnąć drzwi i cała przegniła budowla zawali się z trzaskiem”

Jednak przewidziany na maja 1941 roku atak został przesunięty na koniec czerwca, co było jednym z powodów późniejszej klęski. Co prawda niemieckie oddziały rozbijały i niszczyły całe armie i brały do niewoli setki tysięcy rosyjskich żołnierzy, ale Armia Czerwona walczyła dalej. Kiedy wojska niemieckie utknęły w miejscu zimą 1941/1942 roku było już wiadomo, że tym razem Blitzkrieg się nie udał, a kontruderzenia pod Moskwą, a później okrążenie 6 armii pod Stalingradem pokazały że Niemców można pokonać. Mit niezwyciężonej armii umarł.

W 1943 roku armia niemiecka przystąpiła do ostatniej w tej wojnie dużej ofensywy na Łuku Kurskim. Niestety okazało się że rosyjscy dowódcy spodziewali się tego ataku i przygotowali bardzo silne pozycje obronne. Kiedy impet ataku niemieckich wojsk zmalał, Armia Czerwona przystąpiła do kontruderzenia które ostatecznie zadecydowało o zwycięstwie. Od tego momentu armia niemiecka była już tylko w odwrocie.

Hitler jednak nie przyjmował do wiadomości tego co mu usiłowali tłumaczyć co bardziej odważni wojskowi. Wódz uważał się za militarnego geniusza i zazwyczaj dymisjonował wszystkich tych którzy byli innego zdania niż on. Taki los spotkał nawet najlepszego stratega Wehrmachtu Feldmarszałka Ericha von Mansteina

W 1944 roku wojska niemieckie ponosiły klęskę po klęsce na całym wschodnim froncie. Hitler zmieniał dowódców, wtrącał się do decyzji dotyczących nawet pojedynczych dywizji. A kiedy w czerwcu nastąpiła inwazja w Normandii i wojskom Aliantów udało się wylądować i ruszyć w głąb Francji już chyba każdy rozsądnie myślący Niemiec zdawał sobie sprawę że klęska jest tylko kwestią czasu. Każdy ale nie Hitler. Jemu ciągle się wydawało że tą wojnę można wygrać, dlatego cały czas śledził zmagania na obu frontach. Niestety w większości jego armie, korpusy czy dywizje istniały już tylko jako puste nazwy. Pod koniec 1944 roku niektóre niemieckie oddziały nie mały więcej jak 10 czy 20 procent swojego nominalnego składu. Mało tego, większość żołnierzy to byli albo świeżo powołani rekruci, albo ozdrowieńcy ze szpitali, którzy nie zdążyli się wyleczyć a zostali rozkazem skierowani na front. Z takim wojskiem, którego morale było słabe nie można było już wiele zdziałać.

Hitler musiał sobie z tego zdawać sprawę, ale nadal był przekonany że wszystko może się jeszcze odwrócić. Jedną z takich ostatnich prób odwrócenia klęski była ofensywa w Ardenach. Trzeba uczciwie przyznać, że Niemcom udało się zgromadzić pod bokiem Amerykanów i Brytyjczyków prawie 600 tysięcy żołnierzy, którzy uderzyli w grudniu 1944 roku na zupełnie zaskoczonych Amerykanów. Dzięki temu niemieckie oddziały mogły szybko posuwać się naprzód.

Ireneusz Piątek

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like