Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Feldmarszałek Walther Model - "Strażak Hitlera"
» Napisane przez guderian dnia czerwiec 26 2014, Kategoria: Biografie , 0 komentarzy , 6639 czytań , Drukuj

Walther Model

„Strażak Hitlera”

 

Feldmarszałek Walther Model zwany "Strażakiem Hitlera" był jednym z bardzo niewielu wyższych dowódców niemieckich, którzy do końca wojny cieszyli się zaufaniem wodza. Praktycznie tylko on i feldmarszałek Kesselring dowodzili niemieckimi wojskami bez dymisji czy odwołania, aż do końca II wojny światowej. Model umiał sprzeciwić się Hitlerowi tak stanowczo, jak nikt inny, a nawet odmawiał wykonania rozkazów, z którymi się nie zgadzał. 19 stycznia 1942 roku, w czasie dyskusji z Hitlerem, miał rozdrażniony wypowiedzieć słowa: "Mein führer, kto dowodzi 9 Armią, Pan czy ja?". Uchodząc za fanatycznego wykonawcę żądań führera w istocie publicznie wydawał rozkazy, których żądał Hitler, ale po cichu je sabotował (np. Model obiecał swojemu wodzowi utrzymanie Paryża pod warunkiem dostarczenia kilkuset czołgów i 200 tysięcy żołnierzy). Jego podwładni nazywali te żądania naiwnymi, nie rozumiejąc, że należą one do taktyki Modela: obiecać Hitlerowi wszystko, czego chce, ale pod niemożliwymi do spełnienia warunkami. Był szorstki w obejściu i jego metody nie zawsze akceptowano na wyższych szczeblach armii niemieckiej, ale Hitlerowi i jedno, i drugie się podobało. Można zaryzykować tezę, że führer lubił Modela i to jeden z powodów dlaczego feldmarszałek nigdy nie został odwołany. Mało tego - cały czas awansował. Można powiedzieć, że Model był jednym z najszybciej awansowanych oficerów Wehrmachtu. Od 1938 roku kiedy otrzymał awans na generała majora do 1944 kiedy został feldmarszałkiem, minęło raptem tylko 6 lat. A co jeszcze ważniejsze za awansami szły coraz ważniejsze szczeble dowodzenia: od dywizji (3DP) do dowodzenia całymi frontami w 1944 i 1945 roku.

Otto Moritz Walther Model urodził się 24 stycznia 1891 roku w Genthin niedaleko Magdeburga, w rodzinie nauczyciela muzyki, a zmarł śmiercią samobójczą 21 kwietnia 1945 roku w Lintorf w Zagłębiu Ruhry.

Ojciec Walthera Modela początkowo pracował jako nauczyciel, następnie dyrektor w szkole muzycznej, a jego mamą była Marie z domu Demmer. Po zdaniu matury i ukończeniu szkoły w Naumburg nad rzeką Saale, Walther rozpoczął karierę wojskową w 1909 roku w 52. Regimencie piechoty w Chociebużu, jako kandydat na oficera, przechodzący szkolenie oficerskie. W tym samym roku, wstąpił do szkoły wojskowej w Neisse (Nysie) . W przeciągu roku został promowany do stopnia podporucznika w 1. Batalionie w Krośnie Odrzańskim (niem. Crossen an der Oder). W 1915 roku dostaje awans na porucznika i zostaje skierowany na kurs do Sztabu Generalnego. Po jego ukończeniu zostaje oficerem 10 brygady piechoty. W 1917 roku zostaje oficerem łącznikowym Sztabu Generalnego i jako szef oddziału operacyjnego w listopadzie 1917 roku zostaje awansowany na stopień kapitana. W 1918 roku został skierowany do rezerwowej dywizji piechoty.

Po zakończeniu I wojny światowej, Model pozostał w XVII Korpusie Armijnym, a następnie został przeniesiony do oddziałów granicznych. W lipcu 1919 roku przechodzi do 7 Brygady Reichswehry stacjonującej w Westfalii, a następnie do 14 Regimentu piechoty w Konstancji. Wbrew zakazowi Traktatu Wersalskiego był tam odpowiedzialny za werbowanie ochotników przybywających z terenów Kurlandii. W tym też czasie poznał swoją żonę - Herthę Huyssen, która urodziła mu 3 dzieci: Christę, Hellę i Hansa-Georga. Pod koniec 1920 roku objął stanowisko szefa kompani w 18. Regimencie piechoty. 1 października 1925 roku Model został skierowany do 8 Regimentu piechoty stacjonującego w Görlitz. Służył tu do 30 września 1928 roku po czym został nauczycielem taktyki i historii wojen w 3 dywizji piechoty. W roku 1929 awansował do stopnia majora, a 1 listopada 1932 roku do stopnia podpułkownika. W 1933 Model był odpowiedzialnym za wydział techniczny w Sztabie Generalnym. Bardzo szybko awansował. 1 października 1934 roku był już pułkownikiem, a w listopadzie tego samego roku został komendantem 2. Regimentu piechoty w Olsztynie. 15 października 1935 roku objął kierownictwo wydziału technicznego w Sztabie Generalnym Wojsk Lądowych. W marcu 1938 roku, otrzymał stopień generała majora (pierwszy stopień generalski Wehrmachtu) i został szefem Sztabu Generalnego IV Korpusu Armijnego.

W czasie kampanii wrześniowej pełnił funkcję szefa sztabu IV Korpusu Armijnego, a następnie został szefem sztabu 16 Armii. Na początku kwietnia 1940 roku zostaje awansowany na stopień generała porucznika. W czasie ataku na Francję, Belgię i Holandię dowodzi 3 Dywizją Pancerną, a później XLI Korpusem Pancernym. Walcząc w składzie grupy Armii "B" jego 3 dywizja miała za zadanie osłaniać prawą flankę uderzenia przez Ardeny. Atakując z dużym rozmachem Model doszedł ze swoja dywizją do Arras, gdzie wraz z 7 dywizją pancerną (dowodzoną przez generała Rommla) i dywizją pancerną SS „Totenkopf” odparł z powodzeniem atak próbującego się wyrwać z okrążenia Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego.

Podczas Operacji Barbarossa początkowo dowodził 3 Dywizją Pancerną, która atakując od strony Brześcia odniosła wielki sukces docierając na odległość 65 km od podstaw wyjściowych. Następnie wzięła udział w walkach o Białystok i Mińsk, w zdobyciu Smoleńska oraz w wielkiej bitwie pod Kijowem. Generał Guderian 28 lipca 1941 odznaczył go Krzyżem Rycerskim, a po latach wyraził się o nim w następujących słowach:

... Odważny, niestrudzony żołnierz, który znał front, gardząc śmiercią osobiście brał udział w walkach i dlatego cieszył się zaufaniem swych żołnierzy...

26 października 1941 roku został mianowany dowódcą XXXXI Korpusu Pancernego. Wkrótce awansowano go do stopnia generała wojsk pancernych, a 31 stycznia 1942 roku Hitler wezwał go do Prus Wschodnich, gdzie otrzymał awans na generała pułkownika i liście dębowe do Krzyża Rycerskiego.

Kiedy wojska 9 Armii dowodzonej przez Modela dotarły pod Moskwę Rosjanie niespodziewanie ruszyli do kontrofensywy, na słabe i wyczerpane oddziały niemieckie. Zgromadzono silne rezerwy rosyjskie: 22, 39 i 29 Armie które rozerwały skrzydła atakujących wojsk. 9 Armia niemiecka nie była w stanie wytrzymać naporu wroga. Po zaciętych walkach udało się Rosjanom zbliżyć na około 30 km od południowej części frontu. Sytuacja była bardzo zła ponieważ w olbrzymim kotle mogły się znaleźć niemieckie armie: 4 i 9. Generał Model postanowił jak najszybciej przeciwdziałać tej sytuacji. Zebrano wszelkie możliwe rezerwy (przeważnie z żołnierzy drugiego zrzutu), ale brakowało czołgów, paliwa i amunicji, a temperatury sięgały do -50 °C . Mimo tego oddziały niemieckie rozpoczęły działania zaczepne. Front był bardzo rozległy a obrona oparta najczęściej o osady i wioski.

Pomysł generała Walthera Modela był prosty. Resztki doświadczonych w boju żołnierzy atakowały przeciwnika w najmniej spodziewanym momencie i miejscu. Na ich miejsce stawiano do obrony grupy żołnierzy z drugiego zrzutu. Po zajęciu mniejszych stanowisk na lewo i prawo od głównej, silnie bronionej placówki rozpoczynano oblężenie. Rosjanie prędzej czy później byli zmuszeni do wycofania albo poddania się. Taka sytuacja nie trwała zazwyczaj dłużej niż jeden,czy dwa dni. Czasami dochodziło do panicznej ucieczki. W przeciągu dwóch tygodni udało się Niemcom odrzucić Rosjan przy małych stratach własnych o 20 km. To była słynna "Ślimacza ofensywa" (Schneckenoffensive) którą wymyślił i udanie stosował generał Model i która pozwoliła uratować obie niemieckie armie.

Niemcy zastosowali jeszcze drugą strategię o nazwie "Młockarnia" (Hackmaschine), która polegała na skoncentrowaniu swoich sił i środków na atak w centrum, gdzie artyleria i lotnictwo wybijała przejście przez środek wrogich pozycji a jednocześnie z atakiem na środek szedł atak na lewe bądź prawe skrzydło. Siły obronne w części środkowej były przez to sparaliżowane albo totalnie rozbite. Nie potrafiły stawić skutecznego oporu. W tym samym czasie skrzydła były zaginane tak, że broniący się Rosjanie byli atakowani z każdej strony. Ta bardzo skuteczna metoda bazowała na zaskoczeniu i jednocześnie na bardzo dokładnym rozpoznaniu oraz na skupieniu silnego ognia na wąskim pasie obrony, który znacznie obniżał morale żołnierzy. A co równie ważne, nie było potrzebne w tym celu wiele amunicji . W ciągu półgodzinnego, artyleryjskiego ognia , który został starannie przygotowany oraz nalotu bombowców niszczono prawie doszczętnie pozycje obronne wroga, najczęściej oparte o wioskę albo osadę. Tuż po ostrzale do ataku ruszała piechota wsparta zazwyczaj kilkoma czołgami.

Mimo wprowadzenia tych nowatorskich rozwiązań Niemcy byli zmuszeni do działań defensywnych, a ofensywa na Moskwę załamała się. Straty w sprzęcie i ludziach były ogromne i potrzeba było wiele czasu, aby je uzupełnić. Najbardziej jednak dotkliwą stratą była śmierć wielu doświadczonych żołnierzy i weteranów z kampanii polskiej i francuskiej.

W okresie trwania radzieckiej Operacji Mars czyli od końca listopada do połowy grudnia 1942, Model, mając do dyspozycji 14 dywizji piechoty, 2 dywizje pancerne, 2 zmotoryzowane oraz 1 dywizję kawalerii SS (około 90 tysięcy żołnierzy, do 200 czołgów oraz 1800 dział), zadał wojskom Żukowa (7 armii, ponad 2300 czołgów, ponad 10 tysięcy dział), ciężkie straty, szacowane na ponad 300 tysięcy żołnierzy oraz ponad 1600 czołgów, po czym, w lutym 1943, przeprowadził ewakuację zaciekle dotąd bronionego występu rżewskiego. Pomimo udanych działań obronnych ciężkie straty poniosła również 9 Armia, tracąc od 30 lipca do 24 grudnia 1942 około 100 tysięcy żołnierzy. Wiosną 1943 w czasie urlopu Feldmarszałka Mansteina, Model sprawował czasowo dowództwo Grupy Armii Południe, jego samego natomiast na stanowisku dowódcy 9 Armii zastąpił generał piechoty Walther Weiss.

Generał Model dowodzący 9 Armią spełniał jedną z najważniejszych funkcji w ostatniej wielkiej ofensywie która zaczęła się 5 lipca 1943 r. i jest znana jako Bitwa pod Kurskiem. Wiosną 1943 roku wojska Armii Czerwonej utrzymywały na zachód od Kurska rozległy obszar frontu o powierzchni około 20 tys. kilometrów kwadratowych. Występ ten, który nazwano z czasem Łukiem Kurskim, obejmowały z obu stron siły niemieckie; w rękach Niemców pozostawały też dwa miasta leżące prawie na tym samym południku co Kursk, a mianowicie Orzeł na północy i Biełgorod na południu. Dzieliła je odległość do dwustu kilometrów, podczas gdy pozycje radzieckie leżały do stu kilometrów na zachód od linii prostej poprowadzonej między Orłem i Biełgorodem. Niemieckie dowództwo postanowiło uderzyć z obu skrzydeł, od Orła i Biełgorodu, i zniszczyć zgrupowanie wojsk radzieckich znajdujących się na terenie występu. Adolf Hitler ocenił, że Łuk Kurski będzie idealnym miejscem dla przeprowadzenia skrzydłowych uderzeń, celem rozbicia znajdujących się tam przynajmniej pięciu radzieckich armii, w tym dwóch pancernych.

Do przeprowadzenia tej potężnej operacji zgromadzono olbrzymie siły – głównie pancerne, które miały decydować o sukcesie. Na zamierzone odcinki przełamania wprowadzono oprócz 9 Armii Modela, 4 Armię Pancerną generała Hermanna Hotha, oraz 2 Armię Pancerną generała Schmidta. Natarcie miało spowodować okrążenie wojsk radzieckich w rejonie Kurska i zniszczenie ich, a następnie – zajęcie skróconego frontu. Zgrupowanie uderzeniowe Grupy Armii "Południe" miało przerwać front atakując na Biełgorod, Tomarówkę w kierunku na Obojań, by w rejonie Kurska i na wschód od niego połączyć się z wojskami Grupy Armii "Środek". Zgrupowanie to miało być osłonięte ze wschodu przez Grupę Operacyjną "Kempf". Siły wydzielone przez Grupę Armii "Środek" miały uderzyć z okolic rzeki Trosna, Małoarchangielska i przerwać front.

W dniach 3 i 4 maja 1943 roku Hitler wezwał do Monachium najważniejszych dowódców niemieckich na serię odpraw. Wzięli w nich udział: szef Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych generał Kurt Zeitzler, dowódca Grupy Armii "Południe" Erich von Mans tein, dowódca Grupy Armii "Środek" von Kluge, dowódca 9 Armii Model, minister Albert Speer i inni. Tematem jaki zdominował odprawy była kwestia: czy grupy armii frontu wschodniego "Południe" i "Środek" powinny w lecie 1943 roku przejść do działań zaczepnych. Zwolennikiem takiej opcji był przede wszystkim szef Sztabu Generalnego, generał Zeitzler, który proponował, żeby przez dwustronne oskrzydlenie pozycji nieprzyjacielskich pod Kurskiem zniszczyć maksymalną liczbę radzieckich dywizji i tym samym tak dalece osłabić siłę zaczepną armii radzieckiej, aby powstały bardzo korzystne warunki do kontynuowania ofensywnych działań wojennych na Wschodzie.

Rozgorzała bardzo gorąca dyskusja. Przeciw propozycji generała Tretzlera wystąpił dowódca 9 Armii, twierdząc na podstawie danych rozpoznania, a przede wszystkim zdjęć lotniczych, że właśnie na odcinkach, gdzie obie grupy armii miały uderzyć, Rosjanie przygotowali głęboko urzutowaną i dobrze zorganizowaną obronę, wzmocnioną przez artylerię i środki przeciwpancerne. Model był pewny, że przeciwnik liczy się z niemieckim natarciem w tym rejonie i jest na nie przygotowany. Zdanie Modela zostało poparte przez generała Heinza Guderiana, feldmarszałka Ericha von Mansteina i feldmarszałka von Klugego. Praktycznie tylko Zeitzler i Hitler byli za, choć jak mówili rzeczywiście atak może natrafić na bardzo silną obronę. Dyskusje trwały przez wiele godzin, w końcu jednak 15 kwietnia 1943 roku Hitler rozkazem operacyjnym nr 6 zatwierdził plan wspomnianej operacji, której nadano kryptonim „Cytadela”. Znaczenie tej bitwy było bardzo wielkie dla Niemców. Wielu wyższych oficerów w OKW i OKH twierdziło wręcz, że jeżeli nowa niemiecka ofensywa letnia nie powiedzie się będzie to oznaczało przegraną dla Niemców na froncie wschodnim i być może w całej wojnie. 4 lipca 1943 roku, a więc przed samym rozpoczęciem się bitwy,Hitler zwrócił się do żołnierzy Wehrmachtu takimi słowami: „Żołnierze Rzeszy! Tego dnia będziecie brali udział w ofensywie o takim znaczeniu, że cała przyszłość świata będzie zależała od jej wyniku[”.

Łącznie do przeprowadzenia tej operacji wyznaczono 7 korpusów armijnych i 5 korpusów pancernych złożonych z 34 dywizji piechoty, 14 dywizji pancernych, 2 dywizji zmotoryzowanych i 3 samodzielnych batalionów czołgów ciężkich oraz 8 dywizjonów dział szturmowych. Stanowiło to około 17% związków piechoty, i prawie 70% oddziałów pancernych i 30% oddziałów zmotoryzowanych z całego frontu wschodniego. Szczególne znaczenie miały nowe ciężkie i średnie czołgi. Hitler był przekonany, że idąc na szpicy ataku zniszczą wszystko na swojej drodze. Przed operacją przeznaczone do niej wojska otrzymały 147 Tygrysów, 200 Panter i 89 ciężkich niszczycieli czołgów Ferdinand.

5 lipca o świcie miała rozpocząć się operacja "Cytadela". Jednak radzieccy dowódcy, którzy od dawna wiedzieli, że uderzenie nastąpi, teraz poznali dokładną godzinę ataku. Dowodzący Frontem Centralnym gen. Rokossowski postanowił ostrzelać ogniem z ponad tysiąca dział artylerii lufowej i rakietowej pozycje wyjściowe Niemców, co wywołało spore zamieszanie wśród ich oddziałów i opóźniło sam atak. Po opanowaniu chaosu który powstał Niemcy ruszyli do walki. Już pierwsze godziny natarcia pokazały że każdy kolejny zdobyty kilometr kosztował Niemców bardzo wiele. Głęboka i bardzo starannie przygotowana obrona, ześrodkowanie największych sił na głównych kierunkach natarć powodowały ogromne straty szczególnie wśród czołgów. Nie będę tu dokładnie opisywał samej bitwy bo dostępne są bardzo liczne książki i artykuły na ten temat, dlatego tylko kilka słów o działaniach jednostek podległych generałowi Modelowi. Oddziały uderzeniowe 9 Armii generała w rezultacie siedmiodniowego natarcia zdołały przełamać radziecką obronę tylko na głębokość 10-12 kilometrów i opanować obszar o powierzchni około 100 kilometrów kwadratowych. Za ten nieznaczny sukces zapłaciły one bardzo wysoką cenę. Na polu walki straciły ok. 40 tysięcy żołnierzy (zabitych, rannych, wziętych do niewoli) oraz ok. 500 czołgów. Tymczasem już 12 lipca Rosjanie przystąpili do operacji zaczepnej ukrytej pod kryptonimem "Kutuzow". W tej krytycznej sytuacji Model przejął tego dnia dodatkowo dowództwo 2 Armii Pancernej. Następnie dowodził w trzytygodniowej bitwie obronnej w występie orłowskim.

27 lipca, kiedy Alianci otworzyli nowy front na półwyspie apenińskim, Hitler wydał rozkaz "O jak najszybszym opuszczeniu całego rejonu Łuku Kurskiego ". Cześć jednostek wycofano jako odwody na front włoski. Wykonując rozkaz generał Model opracował plan wycofania wszystkich wojsk do 17 sierpnia. Po zatrzymaniu radzieckiej ofensywy nad górnym Dnieprem, we wrześniu 1943 Model poprosił Hitlera o urlop. W odpowiedzi został przeniesiony do rezerwy führera. Następne trzy miesiące spędził w Dreźnie.

W okresie od końca stycznia do końca marca 1944, Walther Model sprawował funkcję dowódcy Grupy Armii "Nord". W tym czasie Armia Czerwona przystąpiła do odblokowania Leningradu. Wojska niemieckie zostały odrzucone spod miasta i zmuszone do odwrotu. Wbrew rozkazom Hitlera Model postanowił nie bronić posiadanego przedpola Leningradu, co uważał za bezsensowne i rozkazał wycofać swoje oddziały na linię Narwy, jez. Czudzkiego, jez. Pskowskiego, Noworożewa, Pustoszkę, jez. Nieswierdo (to jeden z przykładów gdzie ważniejsze dla generała było zachowanie oddziałów niż wytracenie ich na przedpolach miasta).

30 marca 1944 Model został mianowany feldmarszałkiem i dowódcą Grupy Armii "Nord Ukraine", zastępując na tym stanowisku zdymisjonowanego feldmarszałka von Mansteina. 28 czerwca 1944 został jednocześnie mianowany następcą feldmarszałka Buscha na stanowisku dowódcy Grupy Armii "Środek". W tym momencie dowodził łącznie prawie 60 dywizjami. 22 lipca otrzymał posiłki z Węgier i Włoch (m.in. Dywizję "Hermann Göring"). Dodatkowo, w celu ratowania katastrofalnej sytuacji na środkowym odcinku frontu przerzucił odwody z rejonu na południe od Prypeci, osłabiając w ten sposób Grupę Armii "Nord Ukraine", co później przyczyniło się do utraty zachodniej części Ukrainy i ziem południowo-wschodniej Polski, zajętych w toku operacji lwowsko-sandomierskiej.

15 sierpnia 1944 r. Model wszedł na zajmowane przez feldmarszałka von Klugego miejsce głównodowodzącego wojskami na froncie zachodnim. Jednocześnie objął dowództwo Grupy Armii "B". Tego też dnia wydał pamiętny rozkaz: "... Niech każdy próbuje wyjść z tej pułapki...". Rozkaz był bardzo w swojej formie defetystyczny, ale dzięki niemu Grupa Armii "B" mogła wyjść z kotła i nie została zniszczona, choć poniosła bardzo ciężkie straty.

15 września 1944 roku w Oosterbeek Model osobiście był świadkiem lądowania brytyjskiej 1 Dywizji Powietrznodesantowej pod Arnhem w ramach operacji "Market-Garden". Natychmiast zorganizował obronę, a później kontratak korzystając z jednostek znajdującego się w rejonie lądowania II Korpusu Pancernego SS Obergruppenführera Wilhelma Bittricha (9 Dywizja Pancerna SS i 10 Dywizja Pancerna SS), w wyniku czego zrzucony w rejonie Arnhem brytyjski desant powietrzny został praktycznie zniszczony. Pod koniec 1944 Model umiejętnie dowodził obroną zachodnich rubieży Niemiec. Wprawdzie w październiku 1944 oddał Akwizgran, ale w tym samym czasie w walkach w lesie Hürtgen zadał znaczne straty aliantom. Między 6 października a 13 listopada 1944 amerykańska 9 Dywizja Piechoty w ciągu 10 dni straciła około 4,5 tys żołnierzy, posuwając się zaledwie o kilka kilometrów, a 28 Dywizja Piechoty utraciła ponad 6 tys. żołnierzy.

Kiedy w październiku 1944 roku dowiedział się o planowanej ofensywie w Ardenach zadzwonił do generała Jodla i wyraził się słowami: "Może pan powiedzieć ode mnie swojemu Führerowi, że Model nie chce mieć z tym nic wspólnego". Pomimo tego Modelowi zostało powierzone dowództwo nad siłami niemieckimi w Ardenach. Ofensywa po początkowych sukcesach została przez Aliantów zatrzymana a kilkanaście dni później atakujące oddziały odrzucone na pozycje wyjściowe. Niemcom pozostało już tylko wycofać resztki wojsk. Do marca 1945 Grupa Armii "B" pod wodzą Modela prowadziła obronę terenów znajdujących się nad Renem. W nocy z 23 na 24 marca wojska amerykańskie rozpoczęły forsowanie Renu. 1 kwietnia Grupa Armii "B" została okrążona. W kotle znalazło się 18 dywizji wchodzących w skład 15 Armii, 5 Armii Pancernej, grupy armijnej "von Lüttwitz" i III Korpusu Artylerii, liczących 300 tysięcy żołnierzy. Mimo beznadziejnej sytuacji 15 kwietnia Model odrzucił amerykańskie propozycje kapitulacji. Jednocześnie kazał odesłać do domu wszystkich chłopców poniżej 18. roku życia oraz starszych członków Volkssturmu.

Walther Model, mając świadomość iż w przypadku ujęcia może być sądzony za zbrodnie wojenne oraz chcąc uniknąć wzięcia do niewoli przez Aliantów, 21 kwietnia 1945 popełnił samobójstwo w lesie nieopodal wsi Wedau, w pobliżu miejscowości Lintorf niedaleko Duisburga w Zagłębiu Ruhry. Z zamiarem tym nosił się od dłuższego czasu, wypowiadając wcześniej do córki słowa "Wszyscy musimy kiedyś umrzeć".

Feldmarszałek Model był niewątpliwie jednym z najlepszych dowódców niemieckich II wojny światowej. Znakomicie potrafił ocenić, na co stać żołnierzy, a na co nie. Był bardzo wszechstronny. Potrafił bardzo szybko reagować na zmieniające się sytuacje - w czasie walki doraźnie improwizował grupy bojowe, złożone z pododdziałów różnych jednostek. Bardzo często działał na własną rękę, nie oglądając się na wytyczne Hitlera i OKH. Mógł sobie na to pozwolić ponieważ Hitler miał do niego zaufanie i nie stracił go aż do końca wojny. Wydając rozkazy na linii frontu często nie informował o nich swojego własnego sztabu, nie był więc zwykle w nim lubiany, a do tego słynął z ciętego języka. Przykładem takiego zachowania są słowa, jakie wypowiedział szef sztabu Modela Hans Krebs w odpowiedzi na telefoniczne prośby podkomendnych feldmarszałka o potwierdzenie wydawanych przez niego na linii frontu rozkazów: "Jeżeli feldmarszałek wydał rozkaz, to należy go wykonać". Z drugiej jednak strony, był lubiany przez żołnierzy, zawsze podczas wizyt na froncie miał dla nich czas.

Feldmarszałek był bardzo dobrym taktykiem, lepszym w obronie niż w ataku. Dużo mniej korzystnie przedstawia się ocena dowodzenia Modela z punktu widzenia strategicznego. Kiedy dowodził bardzo dużymi zgrupowaniami, w których skład wchodziły grupy armii nie potrafił przeprowadzić sensownego planu strategicznego. Nie udało mu się to ani latem 1944, kiedy próbował stabilizować front na Białorusi oddziałami ściągniętymi z Galicji, co przyniosło w efekcie kryzys na obydwu odcinkach, ani na stanowisku OB West, gdzie okazał się niezdolny do koordynowania działań całego frontu. Model często wolał wskoczyć w samochód i jechać na pierwszą linię. Ponadto bardzo często swoim horyzontem obejmował wyłącznie podległe sobie odcinki frontu, nie wykazując istotnego zainteresowania losem sąsiednich zgrupowań. Często także wykorzystywał nieraz do granic możliwości wypożyczone z innych odcinków frontu jednostki (np. Dywizję Großdeutschland w sierpniu 1942) przy jednoczesnym oszczędnym wykorzystywaniu jednostek własnych.

Walther Model był bez wątpienia jednym z najlepszych dowódców Wehrmachtu. Nie był może tak dobrym strategiem jak Erich von Manstein, ale wiele razy pokazał, że potrafi znakomicie dowodzić dywizją, korpusem czy armią. Natomiast w skali frontów nie był już tak błyskotliwy. Potrafił natomiast wykazać się odwagą często walcząc na pierwszej linii. Hitler miał do niego zaufanie i Model potrafił to wykorzystać podejmując często decyzje wbrew rozkazom führera, kiedy uznał je za bezsensowne. Mimo wielu takich decyzji czy to na szczeblu armii czy też frontów przez cały okres swojej służby nigdy nie został przez Hitlera ani odwołany, ani zdymisjonowany. Był jednym z bardzo nielicznych dowódców niemieckich którzy mimo sabotowania rozkazów Hitlera, a nawet niepowodzeń nie stracili swojego stanowiska. Pod tym względem Walther Model był podobnie jak Kesselring jednym z bardzo niewielu feldmarszałków którzy dowodzili wojskami na różnych szczeblach przez cały okres II wojny światowej.

Odznaczenia:

Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu, Mieczami i Brylantami

Królewski Order Rodu Hohenzollernów z Mieczami na Wojennej Wstędze

Krzyż Niemiecki w Złocie

Krzyż Żelazny I Klasy (1914) z okuciem ponownego nadania (1939)

Krzyż Żelazny II Klasy (1914) z okuciem ponownego nadania (1939)

Złota Odznaka za Rany (1939)

Czarna Odznaka za Rany (1918)

Krzyż Honoru za Wojnę 1914/1918 (dla Frontowców)

Medal za Kampanię Zimową na Wschodzie 1941/1942

Medal za zajęcie Sudetów z okuciem Zamku Praskiego

Krzyż Zasługi Wojskowej (Bawaria)

Krzyż Zasługi Wojskowej (Austro-Węgry)

Żelazny Półksiężyc (Imperium Osmańskie)

Ireneusz Piątek

Ten artykuł został otagowany
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like