Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
  1. Owijki dla konia w naszej ofercie mają miły, elastyczny, oddychający i rozciągliwy materiał, który idealnie zabezpieczy nogi konia przed urazami.
  2. pegazshop.pl
  3. warszawa ul grójecka doskonałe zaplecze socjalne i multimedia aps kurs daje zaliczenie na ocenę z przedmiotu pierwsza pomoc
  4. zamów kwalifikowany podpis elektroniczny siedziba naszej firmy znajduje się w mieście warszawa bezpieczny e również dla firm atrakcyjna cena
Armia RON - sposób walki husarii
» Napisane przez Optimus Prime dnia luty 15 2013, Kategoria: Historia Rzeczpospospolitej Obojga Narodów , 0 komentarzy , 9933 czytań , Drukuj

szarża husarii
Istotne znaczenie miał właściwy dobór konia. Za gotowe do służby uznawano je w wieku około siedmiu lat, gdy były dojrzałe, odpowiednio ujeżdżone i przyzwyczajone do pracy w szyku bojowym. Konie bojowe, a w szczególności husarskie, były drogie. Za konia „zwykłego” płacono 100 złp, za husarskiego, co najmniej 200 złp. Zdarzały się konie po 1500 złp, oczywiście te kupowali najzamożniejsi. Nie było hodowli koni dla określonego typu jazdy. Husaria zaopatrywała się w konie droższe, a przez to lepsze. Musiały być one nieco cięższe, niż dla jazdy lżejszej (około 500 kg). Wynika to z tego, że koń lżejszy mógł nie sprostać stawianym przed nim zadaniom, pod husarzem ważącym nierzadko wraz z uzbrojeniem 100 kg. Z kolei koń cięższy nie posiadałby wymaganej zwrotności i szybkości. Konie te siodłano na sposób wschodni, nie ugniatający grzbietu zwierzęcia. Szkielet polskiego siodła miał po bokach dwie płaskie poziome deski (ławki), które opierały się o boki konia. Dzięki temu było sporo wolnego miejsca między grzbietem, a siodłem, co nie wpływało ujemnie na powodowanie koniem.



W szyku bitewnym w pierwszym szeregu z reguły stawali towarzysze, a za nimi pocztowi. Dlatego ilość szeregów w chorągwi zależała od wielkości pocztu. Gdy było zbyt mało towarzyszy do pierwszej linii, wyjątkowo dopuszczano pocztowych. Uzbrojenie towarzyszy i ich pocztowych w zasadzie się nie różniło jeśli chodzi o jego rodzaj i przeznaczenie. Z tego też względu mogli być wykorzystywani w takich samych rolach.



Zasadniczym celem chorągwi husarskich było uderzenie na wprost i przełamanie linii wroga. Prawidłowe wykonanie szarży wymagało podejścia do przeciwnika na odległość kilkuset metrów. Do szyków nieprzyjaciela zbliżano się powoli kłusem, dopiero po dojechaniu na pewną odległość przyspieszano konia do galopu, a do zwarcia dochodziło w cwale. Nie było to jednak regułą, szarża od początku mogła przebiegać bardziej dynamicznie. Od husarzy nie wymagano jedynie zręczności w posługiwaniu się bronią. Musieli oni umieć oceniać sytuację na polu walki, a także znać wiele komend. W zgiełku bitwy nie było możliwości, by wszyscy żołnierze w chorągwi mogli słyszeć rotmistrza. Dlatego rozkazy prowadzącego atak przekazywano za pomocą instrumentów muzycznych, sztandarów i gestów. Żołnierze musieli umieć je rozpoznawać, bo od prawidłowego ich wykonania mogło zależeć ich życie, jak również życie towarzyszy. Po uderzeniu w przeciwnika w pełnym pędzie konia dochodziło do przełamania nieprzyjacielskiego szyku, bądź przynajmniej do jego zmieszania. Trzeba wspomnieć, że w tym momencie nierzadko dochodziło do złamania kopii. Odrzucano więc jej resztki i walczono białą bronią. Jeśli nie udało się przełamać szeregów wroga, husaria wycofywała się w szyku luźnym. Dobrze wyszkolona jazda robiła to według ściśle określonej procedury – tak zwane „uchodzenie” lub „ustępowanie odwodem”. Opisał ją już hetman Florian Zebrzydowski w swoich artykułach hetmańskich z 1561 r. Chorągwie pierwszego rzutu wycofywały się cwałem między chorągwiami drugiego rzutu, które w tym czasie rozpoczynały swoją szarżę. Takie „falowanie” powtarzano do momentu przełamania. Przykładowo pod Kłuszynem niektóre oddziały ponawiały swoje ataki nawet 8-10 razy. R. Sikora uważa, że to umiejętność wykonania tych manewrów decydowała o skuteczności ataku, a nie to, jak jazda polska atakowała. Ponadto dowódca ataku musiał brać pod uwagę teren, poziom umiejętności swoich ludzi, jak również możliwości koni.



Trzeba dodać, że husaria do ataku ruszała w szyku luźnym, aby zminimalizować skutki ostrzału. Ponadto taki szyk pozwalał na przerwanie szarży i szybkie zawrócenie niemal w miejscu, gdy nie zaistniały przesłanki dla powodzenia szarży. Tak jak wspomniałem, oceniał to rotmistrz. Jeśli uznano, że atak się powiedzie, ścieśniano szyk4, co zwiększało szansę przełamania. Imponujący jest fakt rozluźniania już skupionego szyku w trakcie szarży. Ewolucje te mógł wykonywać jednak żołnierz zawodowy, który spędził wiele lat w siodle5. Zawsze wszakże starano się atakować cwałem w zwartych szeregach.



Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt walki tej formacji. Po zetknięciu się z pierwszymi szeregami wroga tempo ataku w naturalny sposób malało. Zawsze jednak rota starała się przeć do przodu, by przejechać po szyku wroga możliwie szybko. Dlatego towarzysz odbijał swoją szablą cios wroga i nie zadając nierzadko sam ciosu jechał dalej. Natomiast pocztowy zadawał cios przeciwnikowi. W tym ataku chodziło o przejechanie po wrogim oddziale, zmieszanie go i wyjście na tyły jego szyku. Było to możliwe tylko bez wdawania się w pojedynki. Po wyjściu na tyły wroga husarze sprawiali szyki i atakowali ponownie, tylko tym razem z przeciwnej strony.



Bibliografia


J. Ch. Pasek, Pamiętniki, oprac. R. Polak, Warszawa 1987

J. Teodorczyk, Bitwa pod Gniewem 1626. Pierwsza porażka husarii, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości”, t. 12, cz. 2, Warszawa 1966,

R. Sikora, Taktyka walki, uzbrojenie i wyposażenie husarii w latach 1576 –- 1710



Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.
Ten artykuł został otagowany
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like