Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Armia RON - piechota niemiecka i węgierska
» Napisane przez Optimus Prime dnia luty 15 2013, Kategoria: Historia Rzeczpospospolitej Obojga Narodów , 0 komentarzy , 5943 czytań , Drukuj

piechota obrazPiechota typu węgierskiego i niemieckiego

Batory, tak jak Zygmunt August, ponownie skorzystał z usług Kozaków niżowych wpisanych do kolejnego rejestru liczącego 530 żołnierzy1. Ich uzbrojeniem były rusznice, częściowo piki i spisy, wszyscy natomiast mieli szable. Zorganizowani byli w pułki podzielone na sotnie, czyli setki.



Jako że narodowe źródła rekrutacji okazały się niewystarczające, sięgnięto do rekrutów pochodzących z zagranicy. Byli to żołnierze pochodzący głównie z Węgier. Oddziały Węgrów organizowały się w wielkie pułki od 500 do 3000 żołnierzy, dzieliły się jednak na roty. Pułki nie miały sztabów, natomiast rota węgierska obejmowała zwykle 100 hajduków i dzieliła się na dziesiątki z dziesiętnikami na czele. Miała jednego kapitana, porucznika, propornika, dobosza, czasami piszczka. Gdy rota węgierska miała większą liczbę żołnierzy, np. 200, to ilość oficerów podwajano2. Z czasem różnice między piechotą polską, a najemną węgierską zatarły się, uzbrojenie i organizacja stały się jednakowe i jedynie strój stanowił podstawę do różnego nazewnictwa tych oddziałów3.



Od 1576 r. zaczęto organizować także regimenty zaciężnej piechoty niemieckiej. Normalnie dwie trzecie regimentu było wyposażone w piki, a jedna trzecia w broń palną. Jednak na rozkaz Batorego w niemieckich regimentach strzelców było więcej niż pikinierów. Uzbrojeniem ochronnym tych ostatnich były półzbroje i hełmy, strzelcy mieli zaś tylko hełmy. Dodatkowo żołnierze posiadali miecze lub rapiery. Cechą charakterystyczną dla tych regimentów był dobrze rozbudowany sztab składający się z licznych oficerów wraz z pomocnikami. Utrzymanie takiego oddziału było o wiele droższe, niż utrzymanie polskiego.



Obok piechoty niemieckiej pojawiła się w tym czasie także piechota szkocka. Organizowała się w kompanie 100 – 300 ludzi. Jej sztab także był dość rozbudowany. W skład uzbrojenia żołnierzy szkockich wchodziły długie spisy z szerokim ostrzem, większa część żołnierzy posiadała broń palną lub łuki, poza tym wszyscy posiadali długie obosieczne miecze, sztylety i kordelasy. Za swe walory bojowe Szkoci byli też odpowiednio wynagradzani. Żołd szeregowego wynosił od 4 do 8 złp. Wielu z nich po zakończeniu wojny z Moskwą osiedliło się w Polsce. Później z ich usług korzystał na przykład Jan Zamoyski w 1600 roku.



Jak można zauważyć, batoriańska piechota stanowiła mozaikę typów, była liczniejsza niż zwykle i miała odegrać poważną rolę w przyszłych działaniach wojennych. Posiadała także różnorodne uzbrojenie. Aby je ujednolicić, przeprowadzano zakupy broni w większych ilościach tak w kraju jak i za granicą. Były to rusznice i arkebuzy, które otrzymywała piechota polsko – węgierska, a ich wartość potrącano rekrutowi z żołdu. Niezależnie od tego w Wilnie prowadzono naprawę zepsutej broni. Zorganizowano także centralne zakupy sukna, którego błękitna barwa stała się obowiązująca dla strojów całej piechoty polskiej. Do tej pory o broń i odzież musieli się troszczyć rotmistrzowie. Istotną innowacją zwiększającą szybkostrzelność rot było wprowadzenie gotowych, odmierzonych ładunków prochowych. Przykładowo w armii szwedzkiej wprowadzono je kilkadziesiąt lat później. Król polski także starał się zadbać o zaopatrzenie w żywność w trakcie kampanii. Dokonywano więc jej centralnych zakupów, choć niestety okazywały się na dłuższą metę niewystarczające.



W czasie kampanii Batorego w Inflantach (1579-1582) piechocie nie przyszło walczyć z wrogiem w otwartym polu. Wykorzystywano ją natomiast do oblężeń i licznych szturmów, niekiedy nawet spieszano jazdę, jak pod Pskowem. Piechota zajmowała się głównie pracami saperskimi. Jej liczebność w wojnie z carem dochodziła nawet do 50% całości armii. Wimmer podaje, że w 1579 r. było to 7500 zaciężnych, w roku 1580 to aż 8450 ludzi, a rok później nawet 12 6005. Oczywiście należy tu doliczyć piechotę wchodzącą w skład prywatnych pocztów magnackich. Po raz pierwszy wystąpiła ona w działaniach wojennych tak licznie. Jeszcze w kampanii połockiej w 1579 r. zaciężni zagraniczni przeważali nad krajowymi, natomiast w następnych latach było ich mniej, bądź układ sił przedstawiał się mniej więcej jednakowo.



Po zwycięskim zakończeniu wojny o Inflanty przeprowadzono redukcję zaciągniętych oddziałów. Najpierw zwolniono ze służby najbardziej kosztownych cudzoziemców. W 1582 r. pozwolono odejść wybrańcom, a w zamkach inflanckich pozostawiono 1572 żołnierzy. Z powodu braku funduszów rok później pozostawiono tylko 920 ludzi w Inflantach, 400 zaciężnych i 600 Kozaków na Ukrainie.



Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.
Ten artykuł został otagowany
Tagi: wojsko RON, 
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like