Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Adolf Hitler część V Wrzesień 1939 Czy mogło być inaczej???
» Napisane przez guderian dnia październik 22 2015, Kategoria: Biografie , 6 komentarzy , 1665 czytań , Drukuj

Adolf Hitler

część V

Wrzesień 1939

Czy mogło być inaczej???

Czy Hitler uderzając na Polskę we wrześniu 1939 roku dokonał tego o czym myślał już od dawna?

Czy prawdą jest stwierdzenie, że już jako przywódca NSDAP, a później jako kanclerz był przekonany że trzeba najpierw pokonać Polaków, a dopiero później uderzyć na zachód?

Czy Polska była jego największym wrogiem?

A może jednak było inaczej?

Może zmusiła go do tego sytuacja polityczna, a szczególnie postawa polskich polityków, którzy wybrali sojusz z Francją i Wielką Brytanią, który nic nam nie dał. Kiedy Hitler zaatakował, sojusznicy pozostawili nas samych. Jak zwykle zostaliśmy oszukani przez zachodnich polityków którzy chcieli tylko zyskać na czasie, żeby swoje kraje przygotować do wojny. Sojusz z Francją i WB spowodował jednak diametralną zmianę nastawienia Hitlera do Polski. Przywódca Niemieckiej Rzeszy zrozumiał, że chcąc pokonać Francję musi zabezpieczyć swoje tyły, a to oznaczało atak na Polskę, która jak przypuszczał dochowałaby swoich zobowiązań i w przypadku ataku Niemiec na Francję uderzyłaby na Niemcy, doprowadzając je do wojny na dwa fronty, czego Hitler chciał uniknąć za wszelką cenę.

W Polsce od wielu lat panuje powszechne przekonanie, że rządzący naszym krajem przedwojenni politycy dokonali jedynie słusznego wyboru przeciwstawiając się Hitlerowi, a hasła typu „Nie oddamy ani guzika” były wyznacznikiem naszego ogólnonarodowego podejścia do żądań wodza III Rzeszy. Ta opinia przedstawiana niczym dogmat króluje od lat czy to w polityce, czy to w szeroko rozumianych mediach. Jednak jak się przyjrzeć bliżej naszej sytuacji w latach trzydziestych okazuje się że to nie do końca prawda. Mieliśmy alternatywę – była nią współpraca z Niemcami, ale nasi politycy jakby nie dostrzegali korzyści które mogły wyniknąć z takiego porozumienia. W artykule pokaże stanowiska przeciwstawne do ogólnie znanej wersji. Byli przed wojną Polacy którzy starali się do takiego porozumienia doprowadzić, a także wskazywali na ich zdaniem całkowicie błędną politykę tercetu Rydz-Śmigły-Beck-Mościcki. Należeli do nich: Władysław Studnicki, Adolf Bocheński, Stanisław Mackiewicz, Stanisław Staniewicz i wielu innych o których dziś nikt prawie nie pamięta......

Apokalipsa zaczęło się o świcie 1 września 1939 roku, kiedy to armia niemiecka bez wypowiedzenia wojny zaatakowała Polskę. Atak zapoczątkował największy w dziejach świata konflikt, w którym uczestniczyły setki milionów ludzi na kilku kontynentach i który pochłonął dziesiątki milionów istnień ludzkich.

Niestety jak się okazało nasze sojusze nie były nic warte, bo ani Francja, ani WB nie wywiązały się z umów i zostawiły nas samych.......

Kiedy 6 października skapitulowała Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, kampania 1939 roku praktycznie dobiegła końca. W ciągu tych 35 dni armia Polska została rozbita. W walkach z Niemcami straty wyniosły około 70 tysięcy poległych, w tym 3300 oficerów. Rannych zostało około 133 tysięcy żołnierzy, w tym około 6 tysięcy oficerów. Do niewoli dostało się około 420 tysięcy żołnierzy i oficerów. W walce z bolszewikami starty wyniosły około 7 tysięcy zabitych i zamordowanych, oraz około 500 tysięcy jeńców.

Prawie 80 tysięcy żołnierzy przeszło na Węgry, do Rumunii oraz na Litwę i Łotwę.

Straty niemieckie wynosiły 16343 poległych, 5058 zaginionych i ponad 27 tysięcy rannych. Bolszewicy stracili około 3 tysięcy zabitych.

Na polu walki zginęło pięciu generałów (czterech z rąk Niemców: Bołtuć, Grzmot-Skotnicki, Kustroń, Wład, a piąty gen. Olszyna-Wilczyński z rąk bolszewików).

Niektórzy oficerowie tacy jak płk. Dąbek, czy kpt. Raginis, ceniący sobie wyżej honor niż śmierć popełnili samobójstwo, nie mogąc pogodzić się z klęską.

Kampania Wrześniowa została przegrana zarówno pod kątem militarnym, jak i politycznym. Nasi zachodni sojusznicy zawiedli i ograniczyli się tylko do wypowiedzenia wojny III Rzeszy i drobnych potyczek na froncie zachodnim. Polacy zostali wystawieni do wiatru, a Wielka Brytania i Francja zyskały czas na przygotowanie się do wojny. Jak pokazał rok 1940 nic im to nie dało.

Czy 1 września musiała wybuchnąć wojna która nas Polaków kosztowała najwięcej?

To pytanie należy zadać. Odpowiedź nie jest prosta, ale wbrew powszechnej propagandzie była alternatywa. Mogliśmy zawrzeć sojusz z Niemcami. Wiem, że zaraz większość czytających ten artykuł pomyśli, że nie można było, bo Hitler był potworem który nienawidził Polaków. Taka była i jest jedynie słuszna opinia, coś na kształt dogmatu. Jednak to nie do końca prawda. My w większości patrzymy na poczynania wodza III Rzeszy przez pryzmat zbrodni których dokonali z jego rozkazu Niemcy w latach 1939-1945 na terenach okupowanej Polski. Tu pełna zgoda. Rzeczywiście terror jaki panował u nas był czymś nie porównywalnym z żadnym innym krajem (poza może zdobytymi terenami ZSRR). To u nas powstały Getta, największy obóz koncentracyjny, a także wiele innych miejsc kaźni. Polacy byli traktowani jak bandyci, ludzie II kategorii.

Kiedy jednak spojrzymy chłodnym okiem na to co mówił i co głosił Hitler jeszcze jako szef NSDAP i później kiedy został kanclerzem możemy zauważyć, że nie uważał Polski za wroga. A do tego dopóki żył marszałek Piłsudski, którego Hitler bardzo cenił, stosunki między obu państwami poprawiły się bardzo. Dla Hitlera największym wrogiem była Francja na której chciał się zemścić na klęskę w I wojnie światowej. Drugim wrogiem była sowiecka, czy inaczej mówiąc bolszewicka Rosja, którą chciał podbić w celu powiększenia przestrzeni życiowej dla Niemców (słynne: Lebensraum). O wojnie z Polską nie mówiło się wcale aż do początku 1939 roku, kiedy to stało się jasne, że Polska wybierze sojusz z Francją i WB. Wtedy Hitler zrozumiał, że nie będzie porozumienia z Polską. Wódz III Rzeszy zdał sobie sprawę, że nim ruszy na Francję musi sobie zabezpieczyć tyły, żeby nie walczyć na dwa fronty. Miał bardzo dobre rozeznanie polityczne i wiedział, że w razie konfliktu z Francją, Polacy dochowają umów sojuszniczych i uderzą na Niemcy. Jedynym wyjściem z takiej sytuacji było wyeliminowanie Polski przy jednoczesnym zawarciu układu o nieagresji z bolszewicką Rosją. Kiedy podpisano pakt Ribbentrop- Mołotow los Polski był już przesądzony. Hitler był przekonany, że w razie takiego konfliktu ani Francja, ani Wielka Brytania nie pomoże Polsce w sensie militarnym. Droga do podbicia naszego kraju stanęła otworem.

Od lat panuje przekonanie, że wszelkie nieszczęścia jakie spadły na Rzeczpospolitą były konsekwencją jednego porozumienia politycznego: podpisanego 24 sierpnia 1939 roku na Kremlu paktu o nieagresji między III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Pakt ten wraz z tajnym dodatkiem dotyczącym rozbioru Polski doprowadził w konsekwencji do upadku II Rzeczpospolitej.

To fakt. Jednak nim do tego doszło sytuacja polityczna w Europie była całkiem inna. Kiedy Hitler doszedł do władzy stosunki między Polską, a Niemcami poprawiły się znacznie czego skutkiem było podpisanie w Berlinie przez posła polskiego Józefa Lipskiego i niemieckiego ministra spraw zagranicznych Konstantina von Neuratha 26 stycznia 1934 r. niemiecko-polskiego układu ( raczej deklaracji) o niestosowaniu przemocy.

Oba państwa zobowiązały się przez najbliższych 10 lat, wszelkie kwestie sporne rozwiązywać na drodze pokojowej. Uznały także podpisane dotychczas przez każdą ze stron zobowiązania międzynarodowe. Naczelnik państwa Józef Piłsudski chciał unormować stosunki z Niemcami w sytuacji zerwania przez Niemcy z Ligą Narodów. Ponadto deklaracja uniemożliwiała państwom zachodnim szukanie porozumienia z Hitlerem kosztem interesów Polski.

Niestety po śmierci marszałka jego następcy wybrali inna opcję polityczną, która jak pokazała przyszłość okazała się dla Polski katastrofą. Patrząc na działania polskich polityków w latach trzydziestych należy sobie zadać kilka podstawowych pytań:

Czy rządzący nami w latach trzydziestych tercet Mościcki-Rydz-Beck prowadził właściwą i dobrą dla Polski politykę?

Czy Beck uważający się za kontynuatora polityki Józefa Piłsudskiego nie zdradził idei swojego mistrza?

Czy gdyby marszałek dożył w dobrej formie do 1939 roku, poprowadziłby Polskę w innym kierunku?

Żeby znaleźć odpowiedź na te pytania trzeba prześledzić nie tylko działania rządzących Polską w tamtym okresie polityków (zaliczam do nich Rydza-Śmigłego dla uproszczenia) , a szczególnie tercetu Mościcki-Rydz-Beck, którzy swoimi posunięciami i wyborami politycznymi doprowadzili do września 1939 roku, ale także działania Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Szczególnie na uwagę zasługuje postawa polityków WB, którzy starali się wmanewrować Polskę w konflikt z Niemcami. Ta ich znana od wieków metoda na skłócenie innych jak zwykle okazała się skuteczna. Nasi politycy, a szczególnie minister Józef Beck dał się tej brytyjskiej polityce nabrać, nie rozumiejąc że im chodzi tylko o kupienie potrzebnego do przygotowania się do wojny czasu.

Temat jest bardzo szeroki więc nie chce tu przytaczać szczegółów i ograniczę się do pokazania tych opinii, czy nawet proroczych słów Polaków którzy byli przeciwni stanowisku naszych władz i którzy starali się w taki czy inny sposób wpłynąć na zmianę tej według nich szkodliwej dla Polski polityki.

Te opinie które przeważały w ostatnich ponad 70 latach przytaczać nie trzeba bo znamy je bardzo dobrze:

  • Sprzymierzyć się z takim okropnym typem Jak Hitler! Nigdy

  • To by było poniżej godności naszego narodu!!!

  • Co by sobie o nas pomyślał świat???

  • To by po prostu nie wypadało!!

  • Wyobrażacie sobie co by powiedzieli w Londynie, czy Nowym Yorku???

  • Nigdy już nie pozbylibyśmy się łatki faszystów i antysemitów!!!

  • Hitler był zbrodniarzem i jakiekolwiek porozumienie z nim było nie możliwe!!!

  • Nie oddamy ani guzika!!!

  • Silni – Zwarci - Gotowi!!!

Takie i inne hasła były i są nadal u nas bardzo często powielane i traktuje się je niemal jak pewnik. Jednak gwoli prawdy trzeba także pokazywać zdania odmienne, inne niż oficjalna polityka, czy propaganda, szczególnie że padały one z ust wielu bardzo inteligentnych i patriotycznie nastawionych Polaków. Niestety przez masową propagandę nie potrafiły się dostatecznie silnie przebić, zarówno w latach trzydziestych jak i w latach powojennych. Obecnie tez mamy jedną ideologicznie słuszną opcję, a wszystkie inne są z punktu odrzucane. Jednak moim zdaniem każdy kto zajmuje się historią, czy to zawodowo, czy tak jak ja tylko hobbistycznie powinien brać pod uwagę wszystkie strony i wszystkie argumenty. Reasumując, nie możemy potępiać ludzi którzy mieli czy mają inne zdanie na temat naszej polityki przedwojennej. Nie mnie oceniać czy polscy politycy postąpili właściwie zawierając sojusze z WB i Francją, a nie z Niemcami. Jednak istnieje bardzo wiele argumentów które pozwalają nam przynajmniej rozważyć wersję alternatywną, a nie odrzucać ją bez sensownej analizy.

Poniżej kilka takich alternatywnych wypowiedzi.

„Z perspektywy historycznej jest oczywiste, że lepiej było wtedy uderzyć na ZSRR w sojuszu z Niemcami, niż doczekać się w końcu wspólnego uderzenia na Polskę Niemiec i ZSRR. Jest prawdopodobne, że w sytuacji roku 1939 lub 1940 uderzenie niemiecko-polskie (i z drugiej strony japońskiej na Związek Sowiecki zdruzgotałoby kompletnie imperium Józefa Stalina. Wystarczy przypomnieć pochód wojsk niemieckich w głąb Rosji latem i jesienią 1941 roku, miliony jeńców sowieckich, zagarniane z łatwością przez Wehrmacht, całkowity niemal rozkład władzy sowieckiej, w pierwszych miesiącach wojny. Polskie 40 dywizji i brygad niewiele znaczyło w konfrontacji z Wehrmachtem. Dozbrojone przez przemysł niemiecki mogłyby jednak znaczyć sporo przy uderzeniu na ZSRR”

Profesor Jerzy Łojek

„Nie tęsknie za romantyuczno-mesjanistycznymi wizjami losów narodu. Musze jednak przyznać że Słowackiego wizja Polski jako Winkelrieda narodów rzeczywiście się zrealizowała. Tak jak ów legendarny bohater szwajcarski, który skierował na siebie nieprzyjacielskie kopie, tworząc wyłom w szeregach wrogów, tak i Polska w 1939 roku przyjęła na siebie uderzenie, którego mogła uniknąć i uratowała przez to naszą cywilizację „

Andrzej Wielowieyski

To prawda, tylko niestety Polska nie uratowała cywilizacji zachodniej, a sowiecką Rosję.

„Zważmy nadto, o czym się często zapomina, że w perspektywie wiosny 1939 roku dla ogółu Polaków wrogiem numer jeden była sowiecka Rosja, co potwierdzały wydarzenia całego XX-lecia, od wojny polsko-bolszewickiej począwszy, a na działalności KPP skończywszy. Niemcy tymczasem, przynajmniej dla grupy rządzącej wywodzącej się z obozu legionowego, byli przymusowym, ale jednak sojusznikiem”

Profesor Paweł Wieczorkiewicz

„Sojusz z Polska jest dla Niemiec jedynym realnym sposobem dostania się do Rosji Sowieckiej. Trudno sobie wyobrazić, aby powtórzyła się wojna krymska i aby armia niemiecka miała desantować od północy, wobec beznadziejnego zamknięcia cieśnin i stanowiska Wielkiej Brytanii. Gdy opinia publiczna w Polsce jest nastrojona bezwzględnie wrogo do wszelkich możliwości wielkiej gdy tzn. sojuszu polsko-niemieckiego, szanse powodzenia przeciwrosyjskich planów Rzeszy maleją prawie do zera. Wtedy zjawia się na scenie dziejowej widmo nowego Rapallo”

Adolf Bocheński

„Stawiają często pytania zwłaszcza Niemcy w rozmowach z Polakami, czy gdyby żył Piłsudski, dopuściłby do wojny z Niemcami w 1939 roku? Na to pytanie muszę dać odpowiedź negatywną – nie dopuściłby, bo przed wojną nikłość naszego lotnictwa i motoryki była już znana. Piłsudski znał i rozumiał potęgę Niemiec. Wolałby mieć ich jako sprzymierzeńców, nie zaś jako przeciwników. Sugestie niemieckie o wspólnej wojnie przeciw Sowietom byłyby przez Piłsudskiego przyjęte. Myśli tej zawsze bliski był Piłsudski, doceniając niebezpieczeństwo rosyjskie”

Władysław Studnicki

„Warto zastanowić się w tym miejscu, czy w ówczesnej sytuacji było jakiekolwiek inne wyjście. Przyjęcie żądań fuhrera doprowadziłoby co prawda do stopniowej wasalizacji Polski, niemniej oszczędziłoby krajowi IV rozbioru, wrześniowej klęski i wreszcie okrucieństw obu okupacji. Tak zasadniczy reorientacja polityki wymagała wszakże wsparcia jej autorytetem, jakim nie dysponował ani Beck, ani Rydz-Śmigły, ani Mościcki.

Profesor Paweł Wieczorkiewicz

„Jednym z braków kardynalnych polskiego myślenia politycznego jest ocenianie sytuacji politycznych nie na podstawie analizy otaczającej nas rzeczywistości, ale pod imperatywnym naporem uczuć i pragnień. Widzimy nie to, co jest, ale to co pragniemy widzieć”

Józef Feldman

„Niestety w Polsce przełomu 1938 i 1939 roku nie było ani w sferach rządowych, ani w obrębie opozycji żadnego autorytetu politycznego, który świadom powagi sytuacji i rzeczywistej groźby – mógłby spowodować taką właśnie radykalną reorientację polskiej polityki zagranicznej.

Profesor Jerzy Łojek

„Chcą wojny z Niemcami i to nawet ci głupi, niedouczeni i leniwi generałowie.... Nic nie rozumieją … Gdzie mam te wojnę prowadzić?... Na placu Saskim?... Generałowie... nie uczą się, nie umieją nic, a wojny im się zachciewa

Józef Piłsudski

„Ale jak mógł Beck, jako Polak na ministerialnym stanowisku, nie dostrzec niebezpieczeństwa rosyjskiego. Przecież jako oficer i jako człowiek rzekomo inteligentny musiał zdawać sobie sprawę, że wojna Polski z Niemcami to zajęcie całego terytorium polskiego w niedługim czasie, a na to Stalin zgodzić się nie mógł, bo to zanadto zbliżało mu granicę niemiecka. Stalin miał więc dwa wyjścia: 1. albo bronić Polski przed Niemcami, na co był za słaby, armia sowiecka nie może się zmierzyć z armią niemiecką. 2. albo uczestniczyć z Niemcami w naszym rozbiorze. Oczywiście wybrał to drugie wyjście, które załatwiało mu sprawę polską i jednocześnie rozpalało pożar w Europie do którego dążył”

Stanisław Mackiewicz

„Byłem zawsze zwolennikiem szukania porozumienia z Niemcami, niezależnie od ustroju jaki tam panował. Było również dla mnie zawsze rzeczą jasna, że jeżeli dojdzie do wojny z Niemcami hitlerowskimi, będzie to wojna bardzo bezwzględna. W czasie moich przedwojennych wyjazdów do Niemiec, wyrobiłem sobie podgląd, że hitlerowska polityka wahała się pomiędzy dwoma skrajnymi koncepcjami w sprawie Polski: sojuszu lub eksterminacji”

Stanisław Staniewicz

 

Oczywiście to tylko kilka wypowiedzi przedstawiających inne widzenie naszej polityki zagranicznej lat trzydziestych. Mógłbym tak pisać jeszcze bardzo długo, ale chciałem tylko pokazać, że zarówno wtedy jak i dzisiaj byli i są ludzie którzy myśleli inaczej. Polska przedwojenna polityka zagraniczna to bardzo wielki temat i dlatego zainteresowanych inną wersją , czy alternatywą odsyłam do książki Pana Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck". Autor napisał to, o czym się u nas mówiło mało, albo wcale. Niestety takie opinie jak choćby profesora Wieczorkiewicza, który jako jeden z niewielu historyków odważył się iść pod prąd były i są nawet dzisiaj rzadkością. U nas cały czas panuje przekonanie, że rządzący nami przedwojenni przywódcy uczynili to co było dla nas Polaków w tamtym czasie najlepsze. A wszelkie inne scenariusze uważa się za złe albo abstrakcyjne.

Można się z autorem zgodzić, lub nie ale mnie osobiście dają dużo do myślenia argumenty zawarte w tym dziele.

 

Na koniec mała dygresja:

Niestety my Polacy nie mamy szczęścia do rządzących nami polityków, tak w przeszłości jak i dzisiaj. Na szczęście dla nas, kiedy po zakończeniu I wojny światowej pojawiła się szansa na odzyskanie niepodległości mieliśmy takich wielkich mężów stanu jak Józef Piłsudski, czy Roman Dmowski. To byli wielcy politycy i prawdziwi patrioci. Niestety praktycznie od tamtego czasu nie mieliśmy już nikogo, kogo można by tak nazwać. Również teraz pełno ludzi którzy udają polityków i pozują na prawdziwych patriotów, a są to tylko karierowicze i politykierzy, którzy dbają o swoje interesy i pilnują żeby jak najdłużej utrzymać się „przy korycie”.

Polacy to wspaniali ludzie, ale jakimś dziwnym trafem nie potrafią wybrać spośród siebie tych rzeczywiście najlepszych i najbardziej wartościowych ludzi którzy powinni nimi rządzić.

Najlepiej opisał to jeden z największych polityków XX wieku znany ze swoich bardzo przenikliwych tekstów Winston Churchill:

„Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych"

To bardzo mocne słowa, ale chyba najlepiej opisują to, że Polacy zasługują na znacznie lepszych polityków niż ci którzy nami rządzili , czy rządzą teraz i dla których słowa „Bóg, Honor, Ojczyzna” już nic nie znaczą i wywołują tylko ironiczny uśmiech............ .

Ireneusz Piątek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze
#1 | markoter dnia lipiec 08 2017 16:29:37
#2 | markoter dnia lipiec 10 2017 11:42:29
#3 | grabwurte dnia lipiec 21 2017 12:35:51
#4 | muniekole dnia sierpień 12 2017 08:39:06
Terapia leczeniem trądziku różowatego nie istnieje sanowana oraz najprzyzwoiciej jest wymierzać u dołu względem zminimalizowania mierze zaczerwienienia mordy natomiast modyfikacyj zapalnych, ujarzmienia kwocie, terminu zostawania i intensywności torsji a symultanicznych objawów świądu, kopcenia natomiast amor. Dwoje głównego sposoby leczenia trądziku różowatego owo miejscowe zaś bez-sls.pl/ ustnego specyfiki antybiotyczne. Leczenie laserowa pokutowałaby i zaszufladkowana jak forma leczenia. W czasie gdy w cugu kilku tygodni leki nagminnie niosą nieprzemijające pocenie się, zaczerwienienie zwykle zawraca po zabiegu. Długofalowe leczenie, najczęściej od niejakiego do dwóch lat, być może ciągnąć się do ondulacji warty poziomu u poniektórych pacjentów. Ondulacje terapia jest nierzadko potrzebne, niemniej jednak poniektóre losy kapitulują po jacyś okresie natomiast bytują niezachwianie. Różnego wypadki, pozostawione bez leczenia, pogarszają się jak jeden mąż spośród upływem terminu.
#5 | muniekole dnia sierpień 29 2017 18:53:24
korektor wypełniający zmarszczki wypełnienie zmarszczek na czole http://www.imav.tv/firmy/81,procto-vitale szyja zmarszczki trądzik różowaty czy można wyleczyć
#6 | muniekole dnia sierpień 29 2017 19:12:23
naturalne oczyszczanie zmarszczki mimiczne co to jest http://www.fundusze24.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=79124 krem na wypryski zmarszczka palacza
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like