Strona poświęcona tematyce historycznej od starożytności do współczesności.
Boks reklamowy
Adolf Hitler. Demon pokonał geniusza. Część IV
» Napisane przez guderian dnia lipiec 30 2015, Kategoria: Wojny światowe , 3 komentarze , 3135 czytań , Drukuj

 

Adolf Hitler

Demon pokonał geniusza

Adolf Hitler był człowiekiem, który budził skrajne uczucia: od uwielbienia aż po nienawiść. Był niewątpliwie wyjątkową postacią w swoich czasach. Jako człowiek zaczynający od zera zrobił niewyobrażalny skok. Od nikomu nieznanego kaprala z I wojny światowej do dyktatora, który opanował prawie całą Europę i dopiero bezkresne stepy Rosji rozwiały jego marzenia o podbiciu pewnie całego świata.

Hitler od początku swojej drogi na szczyt miał swoich wielbicieli, ale także zawziętych wrogów. Uczucia jakie w stosunku do niego odczuwali były totalnie skrajne. Jedni uważali go za proroka czy mesjasza postawionego przez Opatrzność jako wodza Niemiec, a inni jako fanatycznego zbrodniarza, który rozpętał największą w historii świata wojnę. Byli też tacy, co uznawali go za wielkiego wodza i wręcz zbawiciela, a zmienili krańcowo zdanie po klęskach pod Moskwą, w Afryce, a szczególnie po katastrofie jaką była bitwa Stalingradzka, gdzie została zniszczona cała armia niemiecka i prysnął mit o niezwyciężonej armii.

Wśród ludzi dażących dyktatora wręcz uwielbieniem byli zarówno oficerowie jak i osoby cywilne. Tak mówił o nim jeden z jego najbliższych współpracowników generał Alfred Jodl:

„Führer potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany”

W podobnym tonie wypowiadał się feldmarszałek Wilhelm Keitel:

„Hitler jest największym dowódcą wszechczasów”

Bardzo słusznie podsumował Hitlera jego kolega partyjny Otto Strasser:

„Mówi to, co serce jego słuchaczy chce usłyszeć”

To był jeden z filarów jego propagandy, zawsze mówić każdemu to, co chce usłyszeć. Taka strategia zawsze była skuteczna. A do tego jego przesłanie oparte było o wiarę, a nie rozum. Tak ujął to w przemówieniu do elity NSDAP w 1927 roku:

„Na pierwszym miejscu stawiamy wiarę, nie rozum. Bo co skłaniało ludzi by szli, walczyli i ginęli za prawdy religijne? Rozum? Nie, ślepa wiara!!!!”

Hitler potrafił przekonać do siebie nie tylko masy ale także swoich najbliższych ludzi wpajając im swoje boskie posłannictwo. Zaraził tym swoich paladynów, a oni niczym apostołowie zanieśli to przesłanie dalej do milionów Niemców.

Hermann Goering przemawiając w 1934 roku powiedział :

„Kochamy Adolfa Hitlera, ponieważ wierzymy głęboko, trwale i mocno, że został przysłany przez Boga. Dla nas fuhrer jest nieomylny”

Podobnie na jego widok reagowały niemieckie kobiety, które wysłały mu ponad 10 tys. listów wyznających miłość i fanatyczne oddanie;

„Mój drogi cudowny Adolfie, ciągle przeglądam twoje zdjęcia i kładę je przed sobą, nim je ucałuje. Tak, mój kochany i najdroższy wodzu. Moja miłość jest szczera jak złoto”

„Mój kochany wodzu, bardzo pragnę mieć z panem dziecko……

„Codziennie wspominam spotkanie z panem w naszej kawiarni, gdzie tak wspaniale pan przemawiał do nas wszystkich. Kochamy pana, my niemieckie kobiety”

Natomiast najbliższy w latach trzydziestych współpracownik dyktatora Rudolf Hess tak opisywał działania swojego wodza:

„Wielki przywódca polityczny jest podobny do wielkiego twórcy religii. Głoszoną przez siebie wiarę musi przekazywać w sposób, który słuchaczom nie pozwala na kontestację. Tylko wtedy masy zwolenników dadzą się poprowadzić tam, dokąd pójść powinny. Nie musi jak naukowiec rozważać wszystkich za i przeciw, bo nie wolno pozostawiać miejsca na rozważania, że może istnieć jakaś inna prawda”

Można powiedzieć, że zastępca Hitlera w bardzo prosty sposób przekazał kredo ideologii nazistowskiej. A cały aparat policyjno-propagandowy czuwał nad tym żeby takiego miejsca do rozważania nie było. Miał istnieć tylko:

„Jeden naród, jedna Rzesza, jeden wódz i jedna prawda przyjęta jako dogmat”

Nie tylko Niemcy podziwiali swojego wodza, także poza granicami znalazł ludzi, którzy go wychwalali. Jednym z nich był były brytyjski premier David Lloyd George goszczący we wrześniu 1936 roku w Berchtesgaden. Publicznie wyrażając wielki entuzjazm do osoby Hitlera oraz niemieckiego programu gospodarczego. Po powrocie w dzienniku „Daily Express” nazwał Hitlera największym z żyjących Niemców oraz George’em Washingtonem Niemiec. Tak o nim powiedział:

„Nie spotkałem wcześniej szczęśliwszych ludzi niż Niemcy, a Hitler jest jednym z największych ludzi. Starsi ufają mu, młodzi ubóstwiają. To jest właśnie uwielbienie narodowego bohatera, który uratował ich kraj”

Każdy Niemiec miał w to uwierzyć, a jak nie uwierzył to zajmował się nim perfekcyjny aparat policyjny i kończyło się to zazwyczaj wysyłką do więzienia, albo obozu koncentracyjnego.

Jednak mimo wielkiej ideologicznej propagandy byli tacy, którzy nie dali się przekonać do nazistowskiej krucjaty przeciw światu. Wśród nich był jeden z największych niemieckich pisarzy, laureat literackiej Nagrody Nobla Tomasz Mann który musiał wyemigrował z kraju opanowanego przez hitlerowców i zamieszkał w USA. Ten znakomity twórca bardzo ostro wypowiadał się o nowym wodzu III Rzeszy:

"Ten człowiek to katastrofa; ale to jeszcze nie powód, żeby go nie uważać za interesujący charakter i los ludzki. To że tak się dzieje, iż jakaś niezgłębiona uraza, gdzieś głęboko ropiejąca żądza zemsty tego niewydarzonego, wielokrotnie zawiedzionego beztalencia, niesłychanie leniwego, niezdatnego do żadnej pracy, wiecznie poszukującego azylu włóczęgi i nieuznawanego ćwierć artysty, człowieka, któremu nic się nie udawało, zbiega się z (o wiele mniej uzasadnionym) kompleksem niższości pobitego narodu, który nie wie, co właściwie począć ze swoją klęską, i ciągle tylko coś knuje, żeby odzyskać „honor”

To bardzo ostre słowa z których wyraźnie widać że Mann szczerze nienawidził Hitlera, dość dobrze oddają nastroje tych którzy nie dali się nabrać na jego hasła i do końca byli jego zawziętymi przeciwnikami.

Jakże inaczej wspominał spotkanie z przyszłym dyktatorem późniejszy ulubiony architekt wodza i minister uzbrojenia Albert Speer:

"W tym okresie Hitler wygłaszał w berlińskiej „Hasenheide” przemówienie do studentów Uniwersytetu Berlińskiego i politechniki. Moi studenci namawiali mnie, abym z nimi poszedł. Nie przekonany wprawdzie, ale już niepewny swego stanowiska, zgodziłem się.(…) Sala była zapełniona. Wydawało się. że niemal cała studenteria Berlina chce słuchać i oglądać tego człowieka, któremu zwolennicy okazywali tyle podziwu i o którym przeciwnicy mówili tyle złego. Pojawił się Hitler, witany burzliwie przez swych licznych zwolenników spośród studentów. Już sam entuzjazm zrobił na mnie duże wrażenie. Ale zaskoczył mnie także wygląd tego człowieka. Na plakatach i karykaturach widziałem go w koszuli mundurowej z „koalicyjką”, z opaską ze swastyką na rękawie, z dziką grzywą włosów na czole. Tu jednak występował w dobrze skrojonym niebieskim garniturze, wyraźnie demonstrując mieszczańską poprawność, co razem stwarzało wrażenia rozsądnego umiarkowania. Przekonałem się później, że potrafił on świadomie lub intuicyjnie, doskonale dostosowywać się do otoczenia. Następnie cichym głosem, z ociąganiem i trochę nieśmiało, rozpoczął nie tyle przemówienie, ile pewnego rodzaju wykład historyczny. Dla mnie było w tym coś ujmującego, zwłaszcza że przeczyło wszystkiemu, czego oczekiwałem pod wpływem propagandy jego przeciwników; spodziewałem się zobaczyć histerycznego demagoga, wrzeszczącego i gestykulującego fanatyka w mundurze. Pod koniec wydawało się, że Hitler nie mówi po to, by przekonywać, lecz raczej z przekonaniem wyraża to, czego oczekiwała od niego publiczność zmieniona w jednolitą masę – jak gdyby prowadzenie za sobą studentów i części grona profesorskiego dwóch największych uczelni w Niemczech było najoczywistszą rzeczą na świecie”.

Bardzo ciekawie swoje obserwacje dotyczące fuhrera opisał w swoich wspomnieniach generał Heinz Guderian który miał częsty kontakt z fuhrerem praktycznie przez całą wojnę, a szczególnie od września 1944 roku do marca 1945 roku kiedy był szefem sztabu generalnego.

Guderian wymienia cechy, które zapewniły Hitlerowi sukces. Dodaje też cechy, które przyniosły mu klęskę. Są to:

-    kompleks wobec intelektualistów, elit, urzędników, arystokracji,

-    mądrość samouka,

-    niezwykły talent oratorski,

-    siła woli, bezwzględność, okrucieństwo, poczucie własnej siły,

-    instynkt polityczny,

-    pycha,

-    rozumowanie kategoriami Europy, kontynentalnymi,

-    pogarda dla innych ras i narodów,

 

Opisuje także bardzo trafnie politykę zagraniczną i wewnętrzną wodza III Rzeszy;

 

„W dziedzinie polityki zagranicznej Hitler obiecywał Niemcom uwolnienie od niesprawiedliwości traktatu wersalskiego, w dziedzinie polityki wewnętrznej- likwidację bezrobocia i waśni międzypartyjnych. Wiedział, że wysuwając te cele, gorąco upragnione przez cały naród, ma za sobą wszystkich uczciwych Niemców. Któryż Niemiec do nich nie dążył. Hitler wybrał dyktaturę. Jako dyktator osiągnął poważne sukcesy: zlikwidował bezrobocie, podniósł moralny stosunek do pracy, umocnił ducha narodowego, skończył z chaosem partyjnym. Byłoby błędem nie uznawać tych osiągnięć. Odzyskanie Zagłębia Saary, przywrócenie suwerenności militarnej, wprowadzenie wojsk do Nadrenii, Anschluss Austrii- wszystko to zostało dokonane przy pewnym poparciu narodu niemieckiego, a zarazem z pobłażaniem, co więcej- uznaniem ze strony zagranicy, gdzie słuszne żądania Niemiec znajdowały wiele zrozumienia, gdyż narody zachodnie, kierując się prawdziwym poczuciem sprawiedliwości, uświadomiły sobie tragiczne błędy traktatu wersalskiego. Hitler chciał zjednoczyć Europę. Jego lekceważenie odmienności charakterów różnych narodów i jego centralistyczne metody z góry skazywały ten plan na niepowodzenie.”

Czytając wspomnienia tego znakomitego generała nazywanego czasami „Ojcem Niemieckiej Broni Pancernej” można prześledzić już od lat dwudziestych i trzydziestych nastawienie oficerów armii niemieckiej do Hitlera i jego polityki. Na początku kiedy przejął władze powiedział wprost że odbuduje potęgę armii co oczywiście zostało przyjęte przez oficerów w ogromną radością. A kiedy powstały: Wehrmacht, czyli wojska lądowe Heer, Luftwaffe, Kriegsmarine i ruszyła masowa produkcja samolotów, czołgów, okrętów i innego sprzętu chyba nie było w niemieckiej armii nikogo kto by się z tego nie cieszył. A udane kampanie w Polsce i na zachodzie Europy pokazały że udało się dyktatorowi stworzyć potężną i zdolną do walki machinę wojenną.

 

W tym czasie jak pisał Guderian wielu oficerów uważało Hitlera za geniusza, co nie dziwi biorąc pod uwagę jego sukcesy polityczne (Aneksja Austrii i Czechosłowacji ) a później bardzo szybkie kampanie na wschodzie i zachodzie. Jak to oceniają historycy po pokonaniu Francji poparcie dla Hitlera w Niemczech było ogromne i wynosiło ponad 80 %. To był szczyt potęgi III Rzeszy.

Niestety kiedy w czerwcu 1941 roku armia niemiecka uderzyła na ZSRR spora część niemieckich oficerów uważała to za wielki błąd, choć pierwsze miesiące wskazywały na to, że zwycięstwo jest tylko kwestią czasu. Jednak Armia Czerwona mimo ogromnych strat idących w miliony żołnierzy nie dawała się całkowicie zniszczyć. Wojska niemieckie mimo zwycięstw w wielu bitwach ponosiło poważne straty i widać było, że tej wojny nie da się wygrać w kilka miesięcy. Później udana kontrofensywa pod Moskwą i katastrofa stalingradzka zmieniła podejście oficerów i żołnierzy do „geniuszu” swojego wodza. A do tego Alianci zaczęli nalotami niszczyć miasta niemieckie co miało duży wpływ na morale, szczególnie cywilów.

Kiedy po klęsce ostatniej wielkiej ofensywy pod Kurskiem niemieckie wojska już tylko mogły się cofać spychane przez „rosyjski walec” wielu co bardziej inteligentnych ludzi w Niemczech wiedziało że to już przegrana wojna i nawet rzekomy geniusz wodza nic tu nie poradzi. Niestety to Hitler w kampanii rosyjskiej praktycznie kierował wojskami popełniając wiele strategicznych błędów, nie licząc się z opiniami swoich dowódców. Wódz nie znosił wokół siebie generałów czy feldmarszałków będących dużo lepszymi od niego strategami. Jemu się wydawało, ze jest genialnym wodzem takim jak Napoleon. Kiedy ktoś mu się naraził był zwalniany ze stanowiska. To był chyba największy błąd Hitlera: nie słuchanie i dymisjonowanie takich genialnych dowódców jak choćby feldmarszałek Erich von Manstein. Gdyby fuhrer pozostawił dowodzenie w takich rękach kto wie, czy nie pokonałby Armii Czerwonej.

Adolf Hitler był na pewno znakomitym politykiem, który potrafił wodzić za nos wszystkie rządy europejskie i osiągnąć wszystkie polityczne cele. Jednak kiedy politykę zastąpiła wojna a jego wojska pokonały Polskę i Francję fuhrer III Rzeszy uwierzył że jest równie dobrym dowódcą co politykiem. To się zemściło w Rosji.

Ireneusz Piątek

Komentarze
#1 | grabwurte dnia lipiec 22 2017 23:02:18
#2 | muniekole dnia sierpień 12 2017 09:04:29
Terapia leczeniem trądziku różowatego nie istnieje kurowana oraz najlepiej istnieje określać wielkość u dołu względem złagodzenia liczby zaczerwienienia mordy oraz odmiany zapalających, złagodzenia liczebności, frazeologizmu obstawania oraz potędze wymiotów natomiast jednoczesnych wyrazów świądu, spalania natomiast amor. Dwoje rudymentarne sposoby leczenia trądziku różowatego to miejscowe i http://jagodka-borowianka.com.pl/ oralnego medykamenty antybiotyczne. Rehabilitacja laserowa chwyciła także zaliczona jak rodzaj leczenia. W ciągu kiedy w szeregu kilku tygodni farmaceutyki nierzadko wpłyną nieprzejściowe pocenie się, zaczerwienienie na ogół nawraca po zabiegu. Długookresowego kuracja, zwykle od momentu jednego aż do dwóch latek, być może wić się do trwałej straży poziomu obok niektórych pacjentów. Ondulacje terapia istnieje cyklicznie niepotrzebne, choć poniektóre kazusy pasują po jacyś czasie i istnieją trwale. Zamiejscowe trafy, pozostawione bez leczenia, pogarszają się jak jeden mąż z przeciekiem okresu.
#3 | muniekole dnia sierpień 29 2017 20:16:45
zmarszczki na szyi 20 lat maseczka do cery tłustej http://leczymytarczyce.pl/czytelnia-medyczna/skuteczny-lek-hemoroidy/ dermokosmetyki na zmarszczki zmarszczki mimiczne usuwanie
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Zdjęcia z Galerii
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook Like